heh, fakt, ktory przemawia za tym, ze co za duzo to nie zdrowo: [...ciach!.. fragment mojego posta] i potem najwiekszym problemem jest problem w polapaniu sie w problemach

;p
Aha, czyli jednak to drugie... No cóż, minus jak stąd do Ruskich

Gdyby nie było problemów, programiści nie mieliby co robić, bo oni są od rozwiązywania problemów. To, co opisałem, to znana [przynajmniej mnie ;-P] technika "Dziel i rządź", czyli rozbijanie trudnego i ogólnie zarysowanego problemu na mniejsze problemy, a te na jeszcze mniejsze, do momentu, gdy te małe problemiki da się już bardzo łatwo rozwiązać. I ma to właśnie ułatwić połapanie się w problemie, bo łatwiej zrozumieć drobny konkretny problem, niż duży i abstrakcyjny [i nie chodzi mi o malarstwo, no chyba że tobie, ale wtedy pomyliłeś fora ;-P].
Oprócz podziału programu na podprogramy [funkcje] i budowanie "piramidy wywołań" [czyli tzw. programowania proceduralnego], stosuje się też podział programu na poszczególne jednostki funkcjonalne [obiekty, komponenty, moduły] i organizuje je w hierarchie klas, budując "piramidy dziedziczenia" [programowanie obiektowe], gdzie na szczycie są klasy najbardziej abstrakcyjne, a na dole są już bardziej konkretne.
Ale ty się dziwujesz jak dziwująca się babcia ;-P
only wlaczam sie do dyskusji

To sie włączaj only jak masz coś do powiedzenia w temacie ;-P