Byłem na targach i na tym seminarium. Oto mini-relacja.
Impreza skierowana jest do graczy zarówno gier planszowych jak i komputerowych. Dużo kompów z nowymi grami i sporo młodzieży. Średnia wieku przybyłych oceniam tak na oko 15-20 lat. Wstęp 10 zł i kto się dopcha ten sobie pogra. Dla mnie nic ciekawego.
Seminarium było dość biedne. Prowadzący nie miał slajdów. Na sali było włącznie ze mną 8 osób. Nic nie straciliście. Wykład skierowany był dla graczy więc bez technicznego żargonu. Gość mówił o samych ogólnikach praktycznie wszystko można znaleźć w sieci, czyli opisał po kolei cały proces powstawania gry: opowiadał co robią designerzy, graficy, programiści, tłumaczył co to jest engine, że grafika składa się z trójkątów. Sporo narzekał na wydawców, że nie interesują ich gracze tylko grafika w grze, która musi być super, żeby gra się dobrze sprzedała. Na podstawie grafiki wydawca ocenia grę i dlatego współczesne gry są takie nudne choć efektowne graficznie. Z rzeczy dotyczących programowania mówił że praca programisty jest nudna i stresująca. Dla tego w tej branży pracują w większości ludzie do 35 roku życia, gdyż się po prostu "wypalają". Mówił że są programiści i koderzy. Programiści rozwiązują problemy, a koderzy dostają gotowe rozwiązanie do zrealizowania. Tych drugich jest zwykle więcej. Designerzy oprócz pisania projektów składają elementy gry w edytorze, więc się ich nazywa składaczami. Graficy robią dwa modele, bardziej szczegółowy np. 150 mln trójkątów który nie występuje w grze, gdyż wykorzystuje się go tylko do stworzenia normalmap (nazwanych przez niego mapami wysokości),a potem robi ten sam ale mniej szczegółowy ok. 5 tys. trójkątów. Ogólnie gość mówił dość ciekawie i przystępnie. Szkoda że nie miał slajdów i pod koniec nie bardzo wiedział o czym mówić dalej ale ubarwił swe wystąpienie ciekawostkami z własnego doświadczenia więc momentami było wesoło

, a momentami smutno

Pozdrawiam
artpoz