"False Positive" jest spowodowany tym że idioci od antywirusów często biorą kod dekompresji danego kompresora za cechę charakterystyczną wirusa, tak było na przykład w przypadku .kkrunchy. Albo nie potrafią dojść do tego co to jest, albo nawet nie sprawdzają co klasyfikują ( Na zasadzie: nie wiem co to, ale wygląda groźnie ;-)
Często potem nawet nie pomagają maile od autorów danego kodu,bo tamci dalej uparcie przy swoim.
Tak dla odmiany: ostatnio u znajomego na dysku znalazłem (ręcznie) kilkanaście sztuk badziewia niewiadomego pochodzenia, siedziały sobie porozrzucane po dysku i na liście procesów. Pilnowały wzajemnie jeden drugiego, jak któryś został ubity to inny go odpalał na nowo, jak któregoś brakowało to był "dociągany z sieci". Pozbierałem wszystko do kupy, powrzucałem na pendrive i sprawdziłem trzema antywirusami : Nortonem, F-Secure i Pandą. Żaden nic nie wykrył.
Dlaczego?
Pewno dlatego że były napisane tak żeby nie zwracać na siebie uwagi, i używały tylko powszechnych funkcji systmowych.
Sprawdź innymi skanerami i jakimś wykrywaczem rootkitów
Po co?