Dźwiękowiec,- początki


#1

Cześć, na co dzień tworzę muzykę hobbystycznie, jednak od jakiegoś czasu zastanawiam się też nad tym(jako, że uwielbiam gry) czy nie odnalazłbym się w produkcjach gamingowych jako dźwiękowiec. W zwiazku z tym,…
polecicie mi względnie rozsądny kierunek rozwoju dźwiękowca w branży gier? :poop:


#2

W sumie są dwa kierunki, oba potrzebują wyobrazni.

Muzyk musi umieć skomponować utwór do tempa rozgrywki
a dzwiękowiec od nagrywania dzwięku musi kreatywnie umieć nagrać niezbędne grze dzwięki pęknięć zgrzytów, uprzęży itp.

A że nawet programiści z doliny krzemowej dla zachowania kreatywności biorą - od siebie polecam LSD =).


#3

Dźwiękowcy są dziwną niszą - o ile programistów i grafików projekty potrzebuj masę.
O tyle dla dźwiękowca zwykle nie uzbiera się nawet 1 pełen etat.
I zwykle ma ogarnąć i muzykę i SFXy.
Słowo kluczowe ogarnąć bo niekoniecznie musisz wszystko zrobić sam ale dostarczyć pliki i odpowiednie licencje.

A dźwięk jest często zaniedbany, typu pod koniec projektu ktoś się wreszcie zorientuje że potrzeba dźwięku, bo wcześniej jakiś losowy temp jakoś działał do prototypu. (co jest smutne bo dobre audio naprawdę robi)

Jest dużo więcej outsource/kooperacji z kilkoma firmami.

Za to dobre audio naprawdę ma znaczenie dla gry.
Więc jest pole do przekonywania że warto wydać hajs na twoje audio jak robisz fajną muzykę / SFX.

Robienie gier jest coraz popularniejsze, ale nie wiem jak dużo jest pracy dla dźwiękowców.
“Ścieżka kariery” to zwykle “robiłem audio dla znajomych do małego projektu, wyszła fajna gra ze spoko audio, i teraz znalazłem parę innych firm co szukają audio i dla nich robię”. Ew poszukać kogoś kto już robi do gier i jak ma za dużo roboty to może będzie potrzebował kogoś do pomocy.

Jak cię kręci robienie audio i wychodzi co to dobrze to może…

Możesz też wpaść na game jamy, ktoś kto ogarnia audio w teamie to fajna opcja żeby mieć w grze na jamie coś więcej niż losowe darmowe stock FXy i muzyke.


#4

Dobrze piszesz. Smutno i prawdziwie.
A przecież pracy dla ludzi od audio POWINNO być tyle samo, co dla ludzi od tego, co widać. Do ogarnięcia jest muzyka (to kompletnie inna kompetencja niż sound desing), do ogarnięcia są atmosfery, efekty synchroniczne - czy jak kto woli foley, dźwięku UI. A przecież trzeba jeszcze zrobić voice overy! A przecież jeszcze jest trailer - to w poważnych produkcjach robi jeszcze inna ekipa!


#5

Dziękuję, rozumiem już na czym stoję. Postaram się poszukać wyzwań i do roboty :space_invader::slightly_smiling_face: