Jak u Was przebiega narodowa Panika?


#1

W Łowiczu kilka minut temu ktoś wstawił zdjęcia na FB i w Biedronce nie ma nawet kurzu na półkach. Sklep wymieciony z towaru.

Czy u Was również tak ludzie spanikowali, bo nie sądzę aby u nas tak zajebiste promocje były w Biedronce.


#2

Zoba :smiley:

https://www.wykop.pl/tag/koronawirus/


#3

Lidl, Radom, godzina 18.
Ludzie rzucili się głównie na wodę, tak jakby wodociągi miały się zamknąć a czajniki przestać działać. Zniknęły tez kasze, najtańsze wędliny i sery. Wóda nie ruszona. Mydła trochę brakowało, jacy ci Polacy nagle czyści się zrobili.


#4

widoki takie przedświąteczne :smiley: brakuje tylko walki o karpia


#5

Z tymi świętami to dobre porównanie, aczkolwiek nie spotkałem się nigdy z tak pustymi półkami.

To media wprowadziły panikę a teraz będą wprowadzać ją dalej pokazując jak to towar znika z półek.


#6

Z jednej strony trochę beka z tej całej paniki, a z drugiej kiedy śmieszki będą leżeć na OIOM’ie pod respiratorem, to foliarze będą sobie siedzieć wygodnie w swoich piwnicach i degustować konserwy XD


#7

U nas biedra, lidl wygląda podobnie.
Gdzieś pojawiła się informacja, że biedronki zamkną.
Generalnie ja siedzę w domu, więc się nie zarażę, ale zaraz jadę kupić kaszę na Wrocławskie Bielany, bo nie mam ryżu. Ryżu nie ma też w okolicy 10 kilometrów chyba.

Niby nie ma się czego bać, ale Wrocław zamykają. Uczelnie, szkoły, ludzie którzy mogą to mają pracować zdalnie, jedna z największych fabryk Rokita nie ma już płynów. Ostatnie płyny sprzedawali też dla własnych pracowników i były zapisy na płyn!

Wydaje mi się, że to może być gorsza zaraza niż nam się wydaje skoro rządzący mają dostęp do innych informacji niż my. Hej! Nie róbcie paniki, ale zamykamy miasto (w ten weekend miałem mieć zjazd odwołane, PWr profesor przyjechał z Włoch i mógł zarażać na uczelni). Ja jestem bezpieczny, alkohol tworzę sam (wino zaraz zleje i jadę po zboże na piwo) i będę się leczył, żeby tylko było czym zagryźć.


#8

Mało tego aquapark zamknięty. Pytam żony (magister biologii UPWr i magister biotechnologii PWr) i pytam czy to jest miejsce niebezpieczne. Ona powiedziała, że to środowisko jest idealne do rozwoju grzybów, ale jest tyle chloru i tak dalej, że to powinno być bezpiecznie przeciwko wirusom, więc pojechaliśmy na saunę i basen, a tam zamknięte.
Żonie wieże, że nie należy panikować, bo to tylko słaba grypa - chyba, że dla osób chorych, ale za raz nie będzie czego jeść :wink:


#9

Ja się boję tylko tego, ze z powodu paniki jaką sieją paranoicy, plus głupie informacje o zamykaniu sklepów spowodują, ze ci normalni, rozsądni ludzie będą musieli się wpasować w to całe zamieszanie. Bo to może skończyć się chaosem, towarów na prawdę może w pewnym momencie brakować, ale raczej z tego powodu, że niektórzy wykupią 10x tyle ile faktycznie będzie potrzeba. Zaczyna się tworzyć takie błędne koło, bo sam zaczynam się zastanawiać, czy się nie zabezpieczyć przed głupotą innych… samemu zachowując się równie głupio.


#10

O to chodzi, o dopasowanie prędkości jazdy do warunków panujących na drodze.

Choćbyś nie chciał nie możesz się zatrzymać więc musisz jechać z prądem.


#11
  1. Towarów brakuje bo się tłum ludzi rzucił na zakupy i po prostu sklepy nie wyrabiają. W sensie jest sobie jeden gościu do rozkładania towaru i po prostu nie wyrabia. Większego sensu robienia zapasów na atak atomowy nie ma, bo potem zostanie się z magazynem papieru do opychania na OLX. To nie jest tak, że gospodarka stanęła i nic nie ma. Po prostu sklepowa półka to nie magazyn

  2. Problem jest z maseczkami i itd. Głównie dlatego dlatego, że była przerwa w dostawach od producenta ( Chin) a lokalne zapasy zostały wykupione przez dzbanów na spekulacje. Tu jest istotne to, że maseczka przed niczym nie chroni, zwłaszcza taka budowlana. Za to ogranicza rozsiewanie własnych zarazków ( ale do tego żeby nie kaszleć na ludzi wystarczy cokolwiek. Szalik, husta ).

  3. To nie jest słabsza grypa. Na ten moment mówi się o tym jak o połączenie Sars,HIV i być może malarii. Problemem tej choroby jest to, że silnie uszkadza układ immunologiczny. Ogólnie wygląda to tak - jedyną skuteczną metodą leczenia jest podanie leków przeciwwirusowych o bardzo silnym działaniu. Czego nie można zrobić w przypadku starszych i osłabionych bo leki zabiją pacjenta. m.in to jest powodem bardzo wysokiej śmiertelności wśród osób starszych.

  4. Największym problemem w tym wszystkim jest to, że placówki medyczne też mają pewien limit miejsc i jeżeli choróbsko będzie się szybko rozprzestrzeniać to dojdzie do sytuacji gdzie leczy się tylko rokujących.

Ogółem nie ma co siać paniki, ale też nie można sytuacji bagatelizować. W tych wszystkich kwarantannach i zamykaniach chodzi o to, aby epidemia rozprzestrzeniała się wolniej dzięki czemu szpital będzie się mógł odpowiednio zająć każdym potrzebującym bez sytuacji jaka wystąpiła we Włoszech i Wuhan.

Czyli nie przesadzać, ale wskazane byłoby w najbliższym czasie siedzieć w domu i bardzo mocno ograniczyć kontakt z osobami starszymi.

Najbardziej mnie w tym wszystkim bawi/smuci/obawiam się, że ludzie pokupują zapasów na kilka miesięcy a i tak nie będą siedzieć w chałupach


#12

Wytłumacz to ludziom. Wczoraj słyszałem rozmowę telefoniczną, gość opowiadał, że ktoś tam od niego z rodziny kupił kilka ton ryżu i się cieszył, ze milionerem zostanie.

Chodzi o liczbę dostępnych respiratorów w kraju. To drogi sprzęt.


#13

nie tylko. Nie możesz położyć chorego na chorobę zakaźną z innymi chorymi. To jest problem wszystkiego - miejsc, leków, sprzętu. Podobno jedną z przyczyn sytuacji we Włoszech jest to, że niedostatecznie izolowali chorych i dlaczego w Chinach powstały odrębne placówki zamiast dodatkowych placówek przy istniejących szpitalach.


#14

Tak, w Radomiu na przykład sa dwa szpitale, jeden jest przeznaczany na chorych z koronawirusem, drugi na ‘zwykłych’ pacjentów. W radiu mówili o namiotach i szpitalach polowych, miejsce nie jest problemem, jest go dużo. Podstawowego sprzętu też na razie nie brakuje i jeśli politycy odpowiednio rozdysponują kasę to będzie więcej. Samych respiratorów jest mało, internet już się śmieje, ze część respiratorów porodzi z WOŚP i przeciwnicy tej akcji powinni honorowo odmawiać leczenia za ich pomocą :slight_smile:


#15

Jak już jesteśmy przy szpitalach to mamy jeden oddział zakaźny pod ręką, ale jak się dowiedziałem teraz kiedy panuje koronawirus jednak postanowili go zlikwidować.

Ciekaw jestem czym kierują się władze dopuszczając do takiej sytuacji w dobie kryzysu?


#16

A co mają zrobić.

Nie ma lekarzy. Kształci się ich relatywnie mało a do tego zarobki są bardzo zachęcające do pozostania w kraju.

To jest problem którego już nie rozwiążesz w dobie kryzysu.

Nie mówiąc już o tym, że jak ostatnio stażyści protestowali, to społeczeństwo mówiło że “że im się nie należy i nikt im nie kazał zostawać lekarzem”. Teraz zapewne Ci sami stażyści się garną aby pracować w nadgodzinach na zakaźnym.


#17

Słuchałem przed chwilą jakąś rozmowę telefoniczną na FB że koronawirur to nie grypka jak mówią media ale EBOLA, HIV i MAlaria połączone razem, we Włoszech podobno umierają nie tylko starsi ale również dzieci.


#18

Jest wiele teorii spiskowych na temat tego wirusa. Generalnie to taka pół grypa - pół cholerstwo które niszczy płuca w drugiej fazie. Podobno ‘zbyt wyszukane’ jak na wirusa naturalnego, i na tym skończę bo mi zaraz założycie na głowę folie aluminiową :slight_smile:


#19

Według moich źródeł kobieta, która umarła we Wrocławiu była to osoba po przeszczepie, czyli bez odporności.

Ja wczoraj pojechałem do Sellgross’a, bo tylko tam jest mięso we Wrocławiu, ale powinienem powiedzieć zawsze było. No kurczaka nie ma, a indyka i świni prawie nie uświadczysz. Zostało tylko drogie mięso.

Kupiłem więc 4 kilo, żeby w razie potrzeby przeżyć na tym 2 tygodnie. Kupiłem też dodatkowe rzeczy jak ryż, mąkę i tak dalej. Pojechałem też do babci mojej żony i przekazałem jej zapasy jakby opiekunka zachorowała i nie przyjechała, no i wzięliśmy jej suszarkę do prania taką niską, żeby nie miała zawrotów głowy jak będzie podnosiła ręce. I jakby zamknęli Wrocław to przeżyje na tym.

Także polecam kupić więcej (ale tak, żeby się nie zepsuło i tak, żebyś rzadziej chodził do sklepów no bo po co siać panikę chodząc do sklepów) i oddać teraz starszym osobom, zanim to dziadostwo się rozszerzy i nie będziecie tego mogli zrobić. We Wrocławiu jeździ karetka jak tylko wróci to jedzie dalej. Mieszkam w miarę nie daleko od jednego z nich. Mówi się o zamknięciu miasta, a większość firm dało możliwość home office. Jeżeli panika będzie postępować to zamkną miasta lub dzielnice jak w Niemczech. Brat powiedział, że w Wawie też panika w ciul.

Lekarze tak boją się śmierci osób osłabionych i dzieci, że zamykają oddziały onkologiczne i tym podobne. Hospicjum dla dzieci z tego co słyszałem zabrania przychodzić rodzicom odwiedzać dzieci, bo zarażenie jednej osoby to śmierć dla całego hospicjum. Te osoby mogą umrzeć od tak i wywołać panikę. Dzieci, które umierają są często po poważnych chorobach - tak słyszałem.

Pomimo tego, że miasto jest poddane kwarantannie Szanghaj “normalnie” funkcjonuje, znaczy da się żyć i pracować. Tylko zachowują szczególną ostrożność. Także jak kliknę “Odpowiedz” zakładam swoją aluminiową czapeczkę i idę do schronu atomowego jeść zupki chińskie.


#20

Ten wpis został oflagowany przez społeczność i został tymczasowo ukryty.