Motywacja. Czyli jak można pokochać tworzenie gier ?


#1

Witam,

ostatnio bardzo ciężko mi się zebrać do robienia gier. W moim przypadku chodzi o gry do portfolio, żeby znaleźć pracę. I właśnie do osób w podobnej sytuacji chciałbym skierować pytanie z tematu.

Podzielcie się tym co was motywuje do “pracy” , a kto wie, może znajdzie się ktoś odważny na tyle, że stwierdzi “kocham tworzyć gry”, bardzo jestem ciekawy za co i jak ?

Również proszę napiszcie, co was najbardziej motywuje (oprócz gór złota, które otrzymacie za sprzedaż i co tam byście sobie nie kupili itd.) .

Pozdrawiam
B.


#2

Jeśli masz doła to zostaw to w spokoju, odsuń się od tego tematu zapomnij o nim na jakiś czas. Ja robiąc tak po jakimś czasie odzyskuję siły i tęsknię za programowaniem. Miałem kilka razy taki kryzys za pierwszym razem nie zorientowałem się że to chodzi o odpoczynek.

Czasami przesadzałem z programowaniem i pisałem po 16 godzin dziennie przez 3-4 miesiące, jednak tak długi okres natężenia pracy powodował zmęczenie, aktualnie staram się pracować mniej :wink:

Zauważam poprawę.

Dodatkowo motywacją dla mnie jest uczestniczenie w ciekawych projektach, praca z ludźmi.


#3

Jak kolega wyżej napisał. Najważniejszy jest balans praca - odpoczynek. Jak człowiek jest wypoczęty to i się zaraz chce :smiley:

Jeżeli chodzi o zainteresowanie robieniem gier, to w moim przypadku dobrego kopa daje zawsze nauka jakiegoś nowego narzędzia albo technologii, wtedy człowiek jest napędzany ciekawością :smiley:(np. Substance, speed tree)


#4

Ja kocham. Ogólnie jara mnie programowanie oraz przelewy z tytułu wynagrodzenia za to programowanie. Więc jeśli cierpisz na brak motywacji to wyobraź sobie piękny świat w którym co miesiąc spływa ci na konto od kilku do kilkunastu tysięcy peelenów (takie ogólne widełki uzależnione od skilla, szczęścia i stosunku ITdev/gamedev w pracy).

Już? Wróciła motywacja? :slight_smile:


#5

Na pewno uśmiech na twarzy mej zagościł. A co do motywacji, to wskaźnik-suwak przesunął się w stronę nieskończoności, przy każdym przeczytanym poście. Dziękuję :slight_smile:


#6

Może w tym tkwi Twój problem. Mam wrażenie że skupiasz się nie na tym na czym powinieneś.

Nie skupiaj się na tym ile możesz dostać za pracę. Jeśli tylko dlatego programujesz pomyśl o innym zawodzie. Ponieważ tylko spora kasa będzie dawała Ci odpowiednią motywację, a nie zawsze jest wesoło.

Jeśli programowanie w jakiejkolwiek formie będzie sprawiać Ci przyjemność, czyli kochasz to robić to będziesz najlepszym programistą na świecie.

To że napiszemy Ci co nas motywuje nie znaczy że ściągniesz to od nas i sprawisz aby i Ciebie zaczęło to motywować.

Sięgnij w głąb siebie i zastanów się co Ciebie DEMOTYWUJE i staraj się tego unikać.

Mnie demotywuje zbytnie przemęczenie.


#7

Kolega ma rację. Czasem też tak mam, ale nie umiem odpocząć. Odpoczywam jak sobie przypomnę, że muszę.


#8

Pewnie to kwestia indywidualna - ale po miesiącu przy kompie, powiedzmy 12h dziennie. Ile by trzeba odpoczywać ? Tak mniej więcej…


#9

Tak jak piszesz to kwestia indywidualna. Kiedy byłem młody i miałem 22 lata zdarzało mi się programować bez przerwy (na spanie bo jednak coś tam jadłem) 72 godziny nie odchodziłem wtedy od kompa.

I nie potrzebowałem żadnego dodatkowego odpoczynku czyli kładłem się spać o 22 a wstawałem o 7 i siadałem do kompa tak jak by nigdy nic. Kwestia indywidualna. To Twój organizm o tym decyduje ile potrzebujesz odpoczynku.

Odpoczynek a motywacja to inna bajka. Mnie motywowało do pracy 72 bez przerw to że uczyłem się nowych rzeczy, kocham programować, kocham uczyć się nowości pochłania mnie to do szpiku kości.

Dawno temu byłem zmuszony poznać Linuxa w 3 dni (trafiła mi się praca) to i wtedy też spałem po 4 godzinki a reszta czasu to była ciągła nauka, Od tamtej pory mój system to Linux.


#10

Od czego? … :slight_smile:


#11

XDD Nie ma sztywnych ram czasowych, które mówią ile trzeba odpoczywać żeby nie stracić zapału :smiley:
Po prostu nie ciśnij się do granic wytrzymałości, bo to niezdrowe. Jak będziesz konsekwentnie nad czymś pracował to dojdziesz do momentu, w którym nawet jak stracisz już trochę zapału, to będziesz kontynuował projekt, bo będzie Ci zwyczajnie szkoda go porzucić na takim etapie zaawansowania XD
Z drugiej strony często zdarza mi się mieć fajny pomysł i jak już dociągnę go do etapu prototypu, to okazuje się badziewny i go porzucam :smiley: Należy jednak pamiętać, że przy każdym nawet najdurniejszym pomyśle, który doprowadzisz choćby do prototypu, sporo się nauczysz (im wcześniej w gamedevie, tym więcej)