Programisty na gwałt!


#41

Bazując na moich doświadczeniach punktuję jeden, istotny aspekt każdej pracy kreatywnej - ilustratora, storyboardzisty czy scenarzysty w moim przypadku, chociaż tyczy się to pewnie i programistów.

Praca, pracy nierówna!
Proponuję 2 kategorie.

  1. Hałtura - grafik bierze zlecenie bo jest dobrze płatne ale nie angażuje się zbytnio. Rysuje automatycznie kolejne elementy odhaczając je z listy i słucha audiobooka w tym czasie. Oczywiście nie ma mowy o fuszerce bo honor estety nie pozwala - jeśli pozwala sobie na niedociągnięcia to jest to dupa nie grafik.
    Tu mowa raczej o wyrobniku niż o twórcy.
    W tej sytuacji rozumiem kolegę @frozenshade który sugeruje, że programista pracuje więcej.

  2. Dzieło życia - projekt jara tak bardzo, że grafik gotowy jest poświęcić czas wolny na szkice i research. Angażuje się w pełni i w pełni jest twórcą.
    To, niestety najczęściej zdarza się przy własnych projektach.

Dodatkowo ja czasem największe postępy w kreowaniu historii czy świata popełniam pod wpływem jointa, muzyki i świętego spokoju.
Nie wiem jak to wycenić?


#42

Niestety, ten przypadek nie ma związku z tymi dwiema katergoriami. Twoją halturę/dzieło zycia mozna odnieść do wszystkiego. I w obu przypadkach gdy tworzona jest gra MMO, gdzie do zaprogramowania programista ma front i backend ma on przeważnie więcej roboty.
Owszem, trafiają się wyjątki - gra na prostych zasadach, rozgrywka podzielona na pokoje zamiast jednego ogólnodostępnego świata, wreszcie jest to gra, której sensem istnienia jest posiadanie ogromnej ilości artystycznych assetów - w takiej grze faktycznie, robota grafików >> robota programistów.

Poważnie, nie wiem co tu jest trudnego do zrozumienia i czy trzeba być az programistą, żeby to pojąć - w tym wypadku, w tej grze, szacuję, że programista tworzący backend bedzie osoba która chyba zrobi najwięcej przy całym projekcie.

Nie ważne jak, czy przesadnie starannie, czy na odwal się, jest to po prostu duża i niezbyt prosta praca do wykonania. A jak ktoś mi nie wierzy to niech sobie odpali Visual Studio czy Eclipse i zacznie pisać sobie MMO. Tak na marginesie - zastanawialiście się jakie czynniki wpływają na to, ile i jakie gry indie w ogóle powstają? I czemu najwięcej jest produkcji prostych na komórki a najmniej własnie takich MMO? Podpowiem - chodzi o poziom trudności i ilość pracy :wink: I celowo napisałem ‘powstają’, bo ile jest takich, które zostały zaczęte i nigdy nie skończone? Poszperajcie w sieci :wink:

Gorąco zachęcam więc do spróbowania swoich sił z programowaniem MMO. Jak spędzicie nad tym tyle co ja to moze zaczniecie pisac mądre rzeczy :wink:


#43

Fuck, ale jesteś arogancki @frozenshade

W grze którą robisz po godzinach pewnie też graficy robią mniej a dzielni programiści 200% normy?

Pewnie będzie świetnie działać bo jesteś kozak programista ale paletę ma jak kupa w liściach, animowana jest jak w powerpoincie a głos w zwiastunie brzmi jak nagrany iPhonem przez kolegę szwagra.

I spoko, może będzie grywalna ale brzydka niemiłosiernie.

Widzisz, gdyby twoi graficy włożyli więcej pracy w projekt to nie wyglądałby tak nieudolnie.

Różnica jest taka że niedopracowany kod nie przejdzie a kulejąca grafika niestety tak.


#44

Nie wiem, czy nie ogarniasz, czy to zwykły trolling, co sugerowało by taki wjazd na moja grę, więc do tej części się nie odniosę.

Ja tu cały czas mówię o MMO - taka gra gdzie oprócz FRONTENDU mamy i BACKEND, zazwyczaj dużo bardziej złożony niż sam frontend. Ale żeby ci to wyjaśnić obrazowo i rozwiać wszelkie wątpliwości, bo mówiąc arogancko, nawet idiota to zrozumie: w zwykłej grze programista pisze jeden program. W MMO pisze dwa programy, dodatkowo ten drugi jest dwa razy większy. Więc MMO = 3*normalna gra pod względem kodu. Przepraszam, jaśniej nie umiem, znaczy mogę ci jeszcze kolorowe kwadraciki w paincie namalować, chcesz? :wink:

P.S. Nie obrażaj się, gniewanie się przez internet nie ma sensu. Wiesz czemu? :slight_smile:


#45

Nie obrażam się ale wydaje mi się, że zbyt jednostronnie podchodzisz do sprawy. Drażniące raczej to jest.

Czemu miałbym się nie odnosić do Twojej gry?
Jest dla mnie przykładem potraktowania grafiki i animacji jako czegoś marginalnego.
To przecież mroczna gra i powinno Wam zależeć na atmosferze.
Zero trollingu. Krytyka zwykła.


#46

Jak jednostronnie? Tematem jest poszukiwanie programisty, który za 3% udziałów ma zrobić kawał roboty. Normalnie bym to skończył dość szybko życząc autorowi powodzenia, ale tak jakoś wyszło, że się tu rozpisałem. Ba, próbowałem uzasadnić moje zdanie, co nie spotkało się (i nadal nie spotyka, pomimo moich najszczerszych starań) z jakimś zrozumieniem. Może nikt tu zwyczajnie nie wie co to znaczy zrobić serwer MMO. Sugeruję odpytać o to ludzi np z projektu L2J - tak, liczba mnoga.

Wiesz, trudno mi uznać twoja wypowiedź o grze za ‘zaro trollingu’ skoro nawet profesjonalny lektor nagrany w studiu jest dla ciebie ‘kolegą szwagra’. Ale ok, może masz zawyżone wymagania… no kurde, nie spełniamy ich…