Szukasz pracy, 10.000 na rekę


#1

Do tego karta multi sport,

firmowy catering,

służbowy samochód,

50 dni płatnego urlopu

zadzwoń, poszukamy razem.


#2

Cztery KA!
Ultra HA DE!
Procesor INTEL! :smiley:

HR’y też czasem dają niezłe wyliczanki w ofertach.
Musisz znać każdą technologię, która przyjdzie nam do głowy :smiley:

Może trochę offtopowo, ale co jakiś czas przeglądam oferty na #programista15k i zauważyłem, że większość ofert na stanowiska juniorskie ma długą listę technologii i frameworków, które trzeba znać, natomiast oferty midowe mają zazwyczaj max kilka pozycji. Czy jest to spowodowane tym, że od mida domyślnie wymaga się znajomości technologii wymienianych w ofertach juniorskich i nie trzeba o tym wspominać bo to oczywiste?


#3

Z doświadczenia wiem że wypasione oferty pracy piszą bezmugowce, potocznie łowcy głów, tam gdzie masz mnóstwo wymagań i kosmiczne kwoty zarobków, to ktoś pisał bez znajomości tematu, skleił wszysko z innych ofert aby na coś złapać leszcza do swojej bazy danych bo za każdą główkę ma prowizję.

Pradziwa oferta pracy ma zazwyczaj 1 framework w porywach 2, no i zarobki takie nierealnie małe bo 3k-6k.

Nie spotkałem się aby firma dająca ogłoszenie szukała filharmonii raczej każdy szuka profesjonalisty w 1 konkretnej dziedzinie.

Ale znając życie ten kto zna dobrze 1 framework bez problemu może pisać1 w każdym.


#4

10k na rękę to straszna bieda dla kogoś kto umie programować.
Teraz 20k to jest tak normalnie, a i można 50k zarobić miesięcznie jak się zna właściwe technologie.


#5

50k na rękę przy 10 wyspecjalizowanych pracownikach z taką pensją i resztą słabszych pracowników po 20k

to daje 1 miliom miesięcznie na pensje dla pracowników. chcę być takim pracodawcą i tyle Wam płacić.