Umowa podziału zysków


#1

Dzień dobry,

uprzejmie proszę, jeśli ktoś wie i może się podzielić tą informacją.

Czy istnieje możliwość zawarcia umowy pomiędzy kilkoma osobami bez prowadzenia działalności, o podzielenie się zyskami z gry(sprzedaży, mikropłatności czy co tam jeszcze może być).

Dziękuję serdecznie za odpowiedź, wskazanie jakichś źródeł informacyjnych w ww. temacie itp.


#2

Cześć,

Tak oczywiście możesz zawierać umowy cywilne pomiędzy osobami fizycznymi. Umowa taka musi zawierać dane jednoznacznie identyfikujące te osoby - czyli imie, nazwisko i pesel. Są szkoły, że może być zamiast nr pesel adres, ale to łatwo obalić w sądzie, a po to się robi umowy by były niepodważalne.

Najlepiej by umowa dokładnie określała co podlega podziałowi oraz ważne by spisać “i kolejne wersje tej gry”. Bo znane są przypadki kiedy jakaś osoba twierdziła, że dorobiła coś i jest to kolejna wersja więc umowa tego nie dotyczy.

By umowę dodatkowo bez większych kosztów uprawdopodobnić są takie sposoby:
a) Wszyscy kładą dowód osobisty przodem ( później tyłem ) pod umową z podpisami i każdy robi sobie zdjęcie.
b) Robisz nagranie w którym widać, że każdy podpisuje umowę sam i nie jest do tego przymuszany.

Ostatnia opcja jest niestety płatna, zawarcie umowy u notariusza.

Umowa poza opisaniem podziału zysku, powinna określić co ma być źródłem tego zysku, jaki jest % tych zysków dla każdej osoby. Zapis o tym jak dzielone są inne zyski, które wynikają pośrednio ze stworzonego dzieła - coś jak Sapkowski nie dostaje od CD Projekt nic za figurki.
Po za tym to w google znajdziesz, szablon umowy cywilnej. Zawiera sie takie informacje jak, że w razie gdy coś nie jest opisane to zachowujemy się jak stanowi to prawo czy można dodać jaki sąd ma rozstrzygać sprawy czy właściwy dla strony pozywanej czy poszkodowanej.

Tak czy inaczej, jak ktoś będzie chciał Cię orżnąć to zrobi to a Ty będziesz bujał się po sądach 5 lat. A jak nie będziesz miał potwierdzeń, że Ty daną rzecz zrobiłeś w projekcie to umowa nie pomoże. Ktoś powie, że go zmusiłeś i tyle. Dlatego jak chcesz się zabezpieczyć to wrzucasz wszystko na bieżąco na dropboxa lub dysk googla i tam masz datę wrzucenia. Ewentualnie w mailu sam do siebie możesz. Wtedy w razie “W” masz w sądzie dowód:

  • To jest moje tu i tu, proszę zobaczyć zrobiłem to w grudniu 2020 ( np.) mam tu datę wrzucenia na dropbox i proszę porównać moją pracę do tej w grze/aplikacji.

Gorzej się udowadnia muzykę a najgorzej kod.


#3

hmm.

sednem problemu chyba nie jest to jak zawierać dobrą umowę, a kwestia jak rozliczyć sprzedaż przychód z gry w przypadku, gdy żadna ze stron nie prowadzi działalności i nie została powołana spółka.

ihmo.

do momentu jak gra w miesiącu nie przyniesie połowy minimalnej brutto ( obecnie 1400 zł ), to rozliczacie się jako działalność nierejestrowana w pitach rocznych i kasę dzielicie wg. umowy cywilnej. Tak, czysto moim zdaniem, jak przychody są z różnych źródeł ( np. play store i app store ) i konta w tych sklepach są zarejestrowane na różne podmioty to można je traktować oddzielnie na poczet tego limitu. Dobrze byłoby mieć umowy na każdy kanał sprzedaży.

jak przyjdzie lepszy miesiąc, to zaczynają się schody bo w teorii należałoby założyć działalność i w teorii są dwie drogi - albo zakładacie spółkę, albo jeden/jedna z was zakłada działalność i bierze na siebie kwestie rozliczenia z pozostałymi.

Ze spółką ogólnie jest taki problem, że miejscami są nieco problematyczne, i to nie tylko w kwestii rejestracji i papirologii. Ogółem koniecznie trzeba się przed takim krokiem dokształcić, ale tak w dużym skrócie - spółka jawna czy spółka cywilna ma tą niemiłą cechę, że wspólnicy odpowiadają solidarnie za zobowiązania spółki więc jest taka możliwość że jeden z was narobi kosztów i reszta będzie płacić. Alternatywą jest z.o.o, ale tu trzeba mieć chyba 5000 zł na majątek spółki. Do tego w przypadku tych spółek i tak trzeba się rozliczyć z ZUS i US, więc to tak średnio opłacalne przy małym przychodzie. W zasadzie nadrzędną zaletą spółki jest to, że wszyscy muszą wziąć na siebie ciężar rozliczeń.

Czyli lepiej jest znaleźć barana, który zajmie się dystrybucją produktu w imieniu pozostałych :).

Ihmo najlepiej zrobić to w ten sposób, że grupa osób podpisuje z przedsiębiorcą umowę na sprzedaż produktu i udziela mu praw majątkowych w zamian za % od dochodu. Umowa na czas określony z możliwością przedłużenia itd. ( tak co do zasady, im więcej rzeczy jest opisanych w umowie tym lepiej ) . Jest to o tyle dobre wyjście, że opisuje kwestie praw majątkowych w odniesieniu do osób - w sensie nie tylko sprzedający ma prawa majątkowe z utworu, ale też posiadanie praw majątkowych z utworu nie przenosi się dalej ( np. na kolejne części, inne produktu spółki ). Warto pamiętać, że jeżeli osoba - przedsiębiorca pracuje gdzieś na etat, to już drugiego zusu nie płaci - tylko chorobowe ( 380 zł na dzień dzisiejszy, ale ma się zmienić podobno )

Czyli tak na moje - podpisujecie umowę cywilną w której umawiacie, że będziecie tworzyć produkt- grę, że stosunek/udział praw majątkowych będzie taki a taki. I tyle, bo samo stworzenie produktu nie powoduje przychodu i nie ma czego rozliczać.
Potem jako właściciele praw majątkowych udzielacie praw majątkowych jednemu z was pod warunkiem wypłaty X% od dochodu. A najlepiej podzielić się tym obowiązkiem w odniesieniu do różnych platform, żeby jak najdłużej móc to zaliczyć do działalności nierejestrowanej.