Wybór kierunku studiów


#1

Cześć wszystkim, mam do was wielką prośbę. W życiu każdego z nas przychodzi moment, kiedy trzeba podjąć decyzję, która waży nad resztą życia. Niestety mój czas nadszedł i muszę zdecydować.
Skończyłem technikum informatyczne, uzyskując, prawie że wzorowe wyniki. Maturę napisałem dobrze, niestety skopałem matematykę rozszerzona i nie spodziewam się tam cudów, natomiast reszta poszła perfekcyjnie.
Chciałbym iść dalej, rozwijać się. Jednak sam już nie wiem. Początkową myślałem o teleinformatyce, jednakowoż nie ukrywam, jestem graczem. Dosyć mocno interesuje się gamedev i chyba chciałbym iść w tę stronę.
Lubię rozbierać gry i patrzeć na kod, analizując go. Nad modami do skyrim poświęciłem masę czasu. Przez czas szkoły poznałem C# i JavaScript w poziomie przyzwoitym oraz podstawy C++.
Miałem już pewne doświadczenie w gamedev oraz w normalnym programowaniu aplikacji, kiedy zostaje czasu, staram się rozwijać pod kątem zarządzania serwerami, rozwiązywać trudności itp. Próbuję to jakoś pozbierać, ale mi nie wychodzi.
Co radzicie? Czy jest jakaś uczelnia, która by mnie pokierowała na odpowiednie tory w gamedev? Aktualnie jestem w Kielcach, ale tam nic ciekawego nie znalazłem


#2

W KRK na UJ jest kierunek programowanie gier


#3

Ja własnie kończę programowanie gier na collegu w UK. Wcześniej studiowałem w Polsce na PW. Po tych doświadczeniach mogę ci powiedzieć ze szkoła nie ma znaczenia i tak trzeba się uczyć samemu, bez tego nawet najlepsza szkoła ci nie pomoże, aczkolwiek można poznać ludzi z podobnymi zainteresowaniami, plus to tez dostęp do eventów itp.


#6

Eh taka rada @rude_dude234 , bo widzę, że próbujesz promować wyżej wymienioną stronkę ale robisz to trochę ‘pod siebie’ a już tłumaczę Ci dlaczego: Roboty googla, które odpowiedzialne są za wyniki organiczne (czyli darmowe pozycjonowanie w google) analizują adresy, treści, tagi itd. stron na których zamieszczasz link do swojej strony. To dość zaawansowana analityka więc nie chcę tłumaczyć, zwłaszcza że algorytmy wyszukiwania ulegają zmianie w miarę często :wink:

W każdym razie, jeżeli zaczniesz linkować adres do swojej strony w miejscach losowych, roboty googla uznają to za spam i będą ją pomijać. W ten sposób, jeżeli ktoś będzie szukał gier na przeglądarkę w google, Twoja strona pojawi się u dołu wyników wyszukiwania a nie u góry, znajdzie się tam konkurencja. Najlepszą promocją jest wymiana banerów oraz artykuły o Twojej stronie, które zamieści ktoś inny niż Ty sam u samego siebie, zwłaszcza z branży o podobnych tagach (chodzi o adres IP bo też brany jest pod uwagę przez narzędzia analityczne). Ponadto, nie może być to ten sam artykuł typu kopiuj-wklej, ponieważ również zostanie potraktowane to jako spam i pozycjonowanie można sobie schrzanić.

Zachęcam do poczytania odnośnie SEO i zasad pozycjonowania stron i optymalizacji treści, ponieważ to co robisz, działa obecnie na niekorzyść portalu grynaprzeglądarke. Pozdrawiam :slight_smile:


#7

Co studiujecie? Zastanawiam się czy iść na studia, czy po prostu znaleźć pracę.


#8

Jako osoba po studiach, napiszę tak:
Studia dają Ci tytuł oraz to, że wiele firm nie awansuje Cię jeżeli nie będziesz posiadać adekwatnego wykształcenia (mówimy o większych firmach itd.). Z drugiej jednak strony, studia to jest 5 lat, a jeżeli przez te 5 lat nie pracowałaś, to na pierwszej rozmowie o pracę, nigdy nie wygląda dobrze jak się nie ma nic oprócz papierka, czyli zero doświadczenia. Generalnie najlepiej jest być studentem i nabrać doświadczenia w czasie studiów poprzez jakieś zlecenia, może dorywczo na 1/4 etatu w jakiejś firmie, bo już możesz powiedzieć, że masz jakieś doświadczenie, a nie kompletne zero :slight_smile:

Jeżeli chodzi o kierunki studiów? Odradzam kierunki ogólne, znaczy nie są złe, ale problem w tym, że są one właśnie ogólne a wszyscy wiemy, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do d*** :smiley:
Skoro to forum gamedevu to co mogę polecić takiego specjalistycznego? A chociażby to:

http://www.gwsp.edu.pl/oferta-edukacyjna/studia-licencjackie/gry-i-grafika-interaktywna/projektowanie-gier

Firmy zatrudniające game designerów, zatrudnią prędzej osobę po takim konkretnym kierunku, niż kogoś po prostu po ASP, ponieważ gry tak samo jak chociażby druk offsetowy mają swoją wiedzę specjalistyczną. Sam jestem po pedagogice, ze specjalizacją w terapii, ale to dlatego, że mnie pomaga to w pisaniu fabularnym, gdyż aspekt psychologiczny i wywieranie pewnych emocji u odbiorcy jest dla mnie istotne w procesie tworzenia ciekawej historii :slight_smile: Musisz pomyśleć tak, jak połączyć studia+przyszłą pracę+hobby, chociaż nigdy nie przewidzisz, w którą stronę zabierze Cię kariera. Ja zaczynałem od pedagogiki z chęcią bycia terapeutą w przyszłości, a moim hobby było właśnie pisanie opowiadań i papierowe rpg, a od wielu lat, interesował mnie ten aspekt psychologiczno-wychowawczy. Kiedy zająłem się gamedevem, moje zostanie terapeutą odeszło w niepamięć i zamiast teraz wysłuchiwać godzinami problemów ludzi, którzy sobie problemy lubią robić, zająłem się raczej tworzeniem treści które jakoś wychowają odbiorcę :slight_smile: Z czasem poznałem też odrobinę innych gałęzi procesu game designu, ważne to nigdy nie zamykać się w swoim comfort zonie i mieć umysł otwarty na potencjalne nowe możliwości i wiedzę ^^


#9

Ta, zwłaszcza w marketingu :slight_smile: .


#10

W moim przypadku, marketing, pozycjonowanie stron oraz cała ich analityka itd. itd. to są rzeczy, których douczałem się w kolejnych latach bo ‘ktoś musiał ogarnąć’ kiedy rozpoczynane były prace nad pierwszym IP przy którym pracowałem. Jeżeli o copywritting chodzi, to już efekt połączenia tych rzeczy i tego, wiedzy psychologicznej oraz tego że po prostu lubię pisać :wink: Jakby mnie kto zapytał parę lat temu o ścieżkę kariery to bym nigdy nawet nie przypuszczał żeby iść w tym kierunku, samo się zrobiło z czasem a jedno wynikało z drugiego ^^


#11

I czasami nie wiem czy ty nadal mną manipulujesz w celach marketingowych i, jak to sam określasz:

czy odpowiadasz w celach edukacyjnych i podtrzymania naszej rozmowy. Eh, smutne życie :confused: .


#12

Zdecydowanie to element pedagogiki niźli marketingu :smiley: Marketing zacznę w momencie reklamy swojego nowego IP, który mam nadzieję, wejdzie w alfę z końcem tego miesiąca lub najpóźniej, końcem następnego :wink:


#13

Pedagogika i marketing. Widzisz przyjacielu jak to się wszystko potrafi przeplatać…

:>>>>>


#14

Wszystkim nie programistom ale tym też polecam studia artystyczne (np. ASP ,najlepiej jakiś kierunek związany z nowymi mediami). Przeważnie bolączką twórców gier jest brak ciekawych pomysłów, a tylko tym można się wyróżnić. Tworzenia rzeczy innowacyjnych trochę można się nauczyć/wytrenować na takich studiach. Programowanie czy design to w zasadzie książka wystarczy albo youtube. To oczywiście jeśli chcecie tworzyć gry samodzielnie, bo pracodawcy mogą mieć inne zdanie na ten temat i przeważnie szukają po prostu dobrych koderów.


#15

Oj nie zgodziłbym się. Z tego co śledzę wypowiedzi różnych twórców w gamedevie to pomysłów każdy ma głowę pełną. To z ich realizacją jest problem bo pomysł trzeba “sprzedać”, a łatwiej jest klepać głupi i nudny standard dla średniego zysku, niż bawić się w odkrywanie czegoś nowego gdzie pewność zysku jest mniejsza.

@Ezir, wołam, proszę o wypowiedź :> .


#16

Wybacz Wojciechu ale z tym jednym się kompletnie zgodzić nie mogę, a już uargumentuje dlaczego tak uważam. Generalnie, jestem pisarzem w swojej własnej grze, a ‘kariera’ takiej osoby przebiega następująco:

Czytasz, czytasz, czytasz -> zaczynasz coś tam pisać, z czasem piszesz więcej, aż masz odwagę to opublikować w sieci -> dostajesz krytykę -> uczysz się przez doświadczenie i właśnie tą konstruktywną krytykę.

Piszę scenariusze od blisko 20 lat, moje pierwsze opowiadania pisałem już w wieku 10, aczkolwiek ciężko to nazwać czymś cudownym. W każdym razie, poświęciłem już około 20 lat na uczenie się pisania, wymyślania wielowątkowych struktur fabularnych itd. itd. itd. Parę lat temu, gdy dopiero pomyślałem o wykorzystaniu mojego hobby w celu bardziej twórczym na którym mógłbym zarobić, szukałem szkół, które uczą pisać scenariuszy i owszem, jest jedna taka szkoła w Polsce. Tych szkół jest też masa na zachodzie, głównie w Ameryce, gdzie uczą Cię jak pisać fajnie fabularne scenariusze.

Wiesz do czego się to sprowadza? Otóż do:

  • Każdy film amerykański musi mieć flagę
  • Każdy bohater musi mieć dziewczynę
  • Musi być scena miłosna
  • Musi być happy end
  • W horrorze musi być scena, że bohater uderzy to co go goni jakimś przedmiotem, to coś się przewróci a bohater zamiast to dobić, ucieka dalej. Wiesz taki dramat niby…

Szkoły dla scenarzysty nie uczą Cię pomysłów. One tym bardziej uczą Cię schematów, gdzie zostajesz nienagradzany za swoją oryginalność, bo to co wymyślasz na zaliczenie, nie jest ‘poprawną strukturą fabularną’.

Podsumowując, innowacyjności w pisaniu owszem można się nauczyć ale tylko w jeden sposób. Musisz poświęcić masę czasu, aby obiektywnie poznać jak najwięcej serii z różnych środowisk, nie zamykając się w swoim comfort zonie. Jeżeli znajdziesz kiedyś kogoś, kto szczyci się swoją oryginalnością i pomysłowością, zapytaj tą osobę czy oglądała małe kucyki, albo chociażby zna uniwersum wykreowane przez firmę SEGA, czyli Sonic’a. Jeżeli taka osoba powie Ci, że “to są rzeczy dla dzieci” albo znajdzie inny bzdurny argument, to nie podejmuj współpracy z tą osoba, bo ktoś kto nie posiada otwartego umysłu na to by eksplorować media w różnych kategoriach wiekowych, zamyka sobie drogę do rozwoju własnej twórczości. Prawdziwy twórca obejrzy małe kucyki jako coś, co zostało napisane przez dorosłych ludzi i profesjonalnym okiem oceni to pod kątem ‘dlaczego to jest takie mega popularne’, wyciągnie z tego wnioski i wzbogaci swoją twórczość.

@Mosze Czy to pomysł standardowy dla zysku czy oryginalny, trzeba to tak czy inaczej wypromować. Marketing to jest w dużej mierze opakowanie, a czy w tym opakowaniu jest brzydkie i śmierdzące, czy żyła złota, to obojętne :wink: Myślę, że twórcy powinni tworzyć po prostu gry w które sami najchętniej by zagrali, z utrzymywaniem rozwagi by nie porywać się na produkcje, które zbytnio ich przerosną :smiley:


#17

Może mają dużo pomysłów ale ciekawych gier ukazuje się stosunkowo mało.
Ale w sumie to dobrze bo gdyby były same dobre to już by by faktycznie totalny indie armagedon.
:slight_smile:


#18

@Ezir Otwarty umysł to raczej wymówka żeby mieć drugiego człowieka gdzieś i nic innego. Mnie kucyki interesowały krótko bo szybko mnie znudziły. A to że to jest dla dzieci to nic zdrożnego, ja sam zauważam po sobie że bardziej interesują mnie gry z grafiką stylizowaną na dziecięcą niż realistyczną, mages of mystralia, absolver czy dragon quest xi. To pierwsze polecam bo w dziecinnej stylistyce dali baaardzo fajny system spellcraftingu, zabawa przednia, można tak na hololens robić :> .

edit: A i nie zapominajmy o tych siedmioletnich mentalnie dorosłych graczach, którzy wielokrotnie gwałcili nam matki :slight_smile: .


#19

Lol, dużo prawdy w tym obrazku xD Ogólnie jestem zdania i tak, że najlepszy twórca to taki, który ma pojęcie nie tylko o tym co mu się podoba, ale i o tym co mu się nie podoba :wink: Osobiście zmusiłem się nie raz do obejrzenia/przeczytania jakiegoś badziewia (w mojej indywidualnej opinii, takie np. 50 twarzy greya) bo mimo iż jest to…sam nie wiem w sumie jak to nazwać, to na pewno są w tym elementy jakieś które spowodowały, że jednak się to sprzedało :wink: Nie powiem, znajomość tej serii umożliwiły mi już nie raz:

  • Kreowanie bohatera który spodoba się młodym i nieco naiwnym dziewczętom i zażenuje jednocześnie pozostałą część audiencji.
  • Zamieszczenie trafnej parodii w swojej własnej produkcji

Myślę, że bez poznania tego co się tylko w jakimś stopniu toleruje, ciężej jest wyjść poza pewne schematy myślowe. Pisarze i scenarzyści ewoluują w ten sposób, graficy aby się tak rozwinąć imitują inne style graficzne i korzystają z różnych technik nowych, a programiści poznają nowe języki, a nie zamykają się w jednym schemacie myślenia. Tak to działa zawsze i działać będzie :smiley:


#20

“wyjść poza pewne schematy myślowe”, " nie zamykają się w jednym schemacie myślenia", “Tak to działa zawsze”

Raaany, czuję się trochę jak na spotkaniu z zakresu coachingu z jakimś guru mentalnego wsparcia. Wychodzisz poza ramy schematu by tworzyć nowe schematy, ot w skrócie cały sens tej pracy :slight_smile: .